Harmonia ducha

Równowaga duchowa

88-STRONICOWY E-BOOK

„PODSTAWY TRENINGU SIŁOWEGO”

ZA DARMO!

Harmonia ducha

Harmonia ducha – jak bardzo jest ważna?

 

Harmonia ducha, czyli równowaga w sferze emocjonalnej, umysłowej i duchowej. Każdy może mieć swoją własną definicję, jednak konkluzje zawsze będą takie same. Równowaga duchowa jako jeden z elementów wellness jest czynnikiem decydującym o pełni zdrowia nie tylko naszej duszy, ale także naszego ciała. Mimo znaczącego postępu naukowego, nawet najtęższe umysły nie są w stanie w pełni zbadać natury duszy istot żywych, zlokalizować świadomości i jednoznacznie zdeterminować czym tak naprawdę różnimy się od programów komputerowych, które składają się z tysięcy instrukcji. Jako osoba, która stara się odnaleźć złoty środek między nauką a duchowością, osobiście jestem zdania, iż być może czasami warto zrobić krok w tył, by później móc zrobić kilka kroków naprzód. Dusza jako element niezbadany jeszcze przez współczesną naukę, jest czymś, co zamiast opisać słowami łatwiej sobie jest wyobrazić w formie, która nie jest ściśle zdefiniowana, t.j. łatwiej jest ją poczuć, wyobrazić sobie aniżeli opisać. Dusza ta, ma wpływ na wiele istotnych elementów, takich jak na przykład nasz nastrój a ten jest ściśle powiązany z naszą gospodarką endokrynną. Odczuwanie głębokiego niepokoju lub nieszczęścia będzie powodować pewne zmiany w naszych hormonach. Zmiany te będą miały wpływ na funkcjonowanie całego naszego ciała, pracy układu odpornościowego, tempo gojenia się ran (nie tylko fizycznych) i wiele innych. Nie jest trudno dojść do konkluzji, że człowiek szczęśliwy, żyjący ze sobą w zgodzie zazwyczaj tryska optymizmem a przeciwności losu traktuje jak wyzwanie. Odpowiednie nastawienie powoduje, że jego ciało wydziela hormony szczęścia (np. serotonina, dopamina, endorfiny) a to już robi swoje. Przejdźmy zatem do sedna – czym jest harmonia ducha i jak o nią zadbać?

Wewnętrzne JA

 

Wewnętrzne Ja, czyli nasza prawdziwa natura, która bardzo często jest tłamszona przez głos rozsądku jest elementem naszego jestestwa. Jeśli dążymy do równowagi, to musimy mieć na uwadze, że nie możemy zagłuszać żadnego z naszych głosów. Ani głosu rozsądku, ani wołania naszej duszy. Dążąc do harmonii powinniśmy odnaleźć między nimi pomost porozumienia i sprawić, by żyły ze sobą w zgodzie a nie wzajemnie się przekrzykiwały. Gdy dusimy coś w sobie wyjątkowo długo, to napięcie z biegiem czasu zaczyna rosnąć a lawina przytłaczających emocji próbuje za wszelką cenę znaleźć ujście i wydostać się na zewnątrz. Wtedy mamy do czynienia z sytuacją patologiczną. Znakomitą analogią będzie głodzenie się nieumiejętnie przygotowaną dietą, by potem doznać efektu jojo z powodu nieposkromionego apetytu zaraz po zakończeniu rutyny żywieniowej i zrzuceniu upragnionych kilogramów. W tym wypadku należałoby odnaleźć złoty środek pomiędzy jednym a drugim. Rozwiązanie te jest zaskakująco proste – w tym konkretnym przypadku należałoby po prostu jeść TROCHĘ mniej niż zazwyczaj, zamiast głodzić się dzień w dzień. Z podobną sytuacją mamy do czynienia, gdy nie dopuszczamy do głosu którejś z części naszej jaźni, naszego ja, które de facto składa się z wielu, różnych programów myślowych (które czasami potrafią sobie zaprzeczać), gdzie każdy z nich dąży do tego, byśmy to właśnie jemu poświęcili uwagę. Można do porównać do posiadania gromadki dzieci, które walczą o to, które będzie teraz grało na konsoli i jedynym rozwiązaniem umożliwiającym uniknięcie kłótni będzie rozmowa, przedstawienie racjonalnych argumentów, harmonogramu, który zapewni sprawiedliwy podział i wprowadzeniu swego rodzaju sprawiedliwej równowagi, która sprawi, że nasze pociechy będą się dogadywać.

Na co zwracać uwagę?

 

Starając się odnaleźć równowagę w sobie, przede wszystkim zwróć uwagę na to czy dobrze się wysypiasz, czy Twoje nawyki żywieniowe na pewno pokrywają się z zasadami zdrowego odżywiania oraz czy działasz w zgodzie z własnymi myślami i głębokimi pragnieniami. Oczywiście nie mam tutaj na myśli spędzania wszystkich własnych zachcianek, ale próbie komunikacji z głosem serca. Jeśli masz wrażenie, że wszystko dookoła kręci się zbyt szybko, to spróbuj na chwilę się zatrzymać, wziąć kilka głębokich wdechów i zastanowić czy aby faktycznie działasz w zgodzie z własnym sumieniem? Pracując z wewnętrznym Ja musisz pamiętać o tym, że zdrowie Twojej duszy będzie miało wpływ na funkcjonowanie Twojego ciała i vice versa. Czasami w pogoni za dobrymi materialnymi zdarza się, że niektórzy z nas zapominają o tym co duchowe, nienamacalne i na starość oprócz pokaźnej sumy na koncie bankowym nie zostaje już nic, co mogłoby sprawić, że poczujemy się naprawdę głęboko szczęśliwi.

Jak postępować?

 

Ciała subtelne składają się z energii, która działa niczym logbook naszych myśli. Zapisane są w niej nasze nieprzerobione lekcje i gdy odwlekamy coś na później, to tak naprawdę tylko zakopujemy problem głębiej i głębiej, ale on nie znika. Wprawiony bioenergoterapeuta z miejsca dostrzeże z jaką sferą mamy problem i co będzie dla nas odpowiednie. Jeśli masz wątpliwości co do tego czy faktycznie żyjesz w zgodzie z samym/samą sobą, to poświęć odrobinę czasu w tygodniu na medytacje i zastanów się nad tym czego tak naprawdę oczekujesz od życia i co powoduje uśmiech na Twej twarzy. Czy jest to spacer na łonie natury? Czy może aktywność fizyczna? A może to rozwój intelektualny daje Ci spełnienie? Usiądź i zastanów się nad tym, ponieważ od Twojego szczęścia zależeć będzie praca całego Twojego organizmu (nie tylko fizycznego!). Czasami wystarcza odrobina więcej kontaktu z przyjaciółmi, czasami kontakt z naturą, czasami trzeba poważnie przemyśleć swoje priorytety a czasami trzeba udać się do fachowca, czyli uzdrowiciela duchowego, który poprzez zastosowanie odpowiedniej terapii pomoże Ci przepracować Twoje lekcje i odzyskać spokój ducha. Wszystko zależy od tego jak długo problemy były zaniedbywane. Nie musisz jednak zwlekać z tym aż problemy staną się naprawdę widoczne. Możesz zacząć działać już teraz! Co potrzebujesz? Odrobiny wolnego czasu, trochę determinacji i szczerości przed samym/samą sobą. Już nawet 1 sesja refleksji tygodniowo jest w stanie uświadomić Ci jak wiele istotnych problemów spychasz w otchłań nieświadomości i pozwolić rozpocząć nad nimi pracę. Sklejając siebie do kupy z powrotem zauważysz ile do tej pory Cię omijało i będziesz w stanie czerpać z życia pełnymi garściami, tak jak robiłeś to będąc jeszcze dzieckiem. Zasada jest jedna – nie wypieraj niewygodnych myśli a staraj się z nimi rozmawiać i niech to od dzisiaj będzie Twoim mottem!

Dr Daniel Domaradzki

Trener, Terapeuta